czwartek, 23 maja 2013

Ja, torbacz

źródło: asos

Damska torebka to fascynujące zjawisko. Zabieramy ją wszędzie: na zakupy, do pracy, do lekarza, do kina, do szkoły, na spacer, na wycieczkę, na imprezę, na egzamin itd.

Jedyne wyjście bez niej, wspólne dla wszystkich kobiet, to chyba tylko wyjście z psem. Dla mnie torebka to niejako autonomiczna część kobiecego ciała. Muszę też przyznać, że bez torebki poza domem czuję, że czegoś mi brakuje.

Zdumiewający jest fakt, że bez względu na swoje rozmiary jest ona w stanie pomieścić naprawdę dużo: chusteczki, portfel, dokumenty, telefon, drugie śniadanie, lusterko, kalendarzyk, mini kosmetyczkę, szczotkę, szczoteczkę, pastę do zębów, klucze i kluczyki. Te ostatnie posiadają tajemną właściwość wynajdywania w niej wszelkich dziur i zakamarków. Chyba każda kobieta, choć raz w życiu, utraciwszy cierpliwość z powodu nie znalezienia w niej czegoś, zmuszona była wyciągnąć całą jej zawartość na zewnątrz, i pewnie nie raz usłyszała uszczypliwy komentarz pod jej adresem.

Ja, ostatnio namiętnie zdradzam swoje torebki z torbą do aparatu. Dlaczego? Regulowane przegrody, w których butelki dla Me mogą stać pionowo, system zewnętrznych kieszonek, który ułatwia utrzymanie porządku, i aparat, który jest zawsze pod ręką.

Swoją drogą nie rozumiem jak mężczyźni mogą egzystować bez torebek. Ach, oni przecież mają te magiczne kieszenie :) 

źródło: stylesetterblog


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...