poniedziałek, 15 lipca 2013

"Mama wraca do pracy"

Ostatnio nie mam czasu na nic, nawet na to żeby spokojnie pomyśleć. Być może dlatego echem odbija się we mnie kampania Bebilonu "Mama wraca do pracy". Gdy zobaczyłam ją po raz pierwszy w telewizji poczułam się dotknięta. Że niby wybierając urlop wychowawczy nie daję rady, nawalam... Ja już nic nie rozumiem. Dla mnie urlop wychowawczy, to nie przerwa. Gdy pracowałam miałam czas, żeby obejrzeć film, poczytać, teraz notorycznie brak mi czasu dla siebie. Toaleta w samotności jest wyzwaniem, a Oni mówią "Mama wraca do pracy"...  Czy hasło to nie powinno brzmieć "Mama wraca do zarabiania pieniędzy", bo będąc mamą zrozumiałam, że wychowywanie dziecka to praca 24 godziny na dobę...


6 komentarzy:

  1. Ja osobiście nie bardzo rozumiem tą reklamę. Może skoro faceci to mówią, to znaczy, że oni zostają z dzieckiem?? Nie wiem, w każdym razie ja na przykład bardzo chciałabym móc zostać w domu na wychowawczym. Tak jak piszesz, to praca, ale dzięki temu wychowujesz swoje dziecko, a nie oddajesz je pod opiekę obcym. Dlatego zazdroszczę wszystkim mamom, które mają tę możliwość (Tobie też :)) A z reklamą nie trafili...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie ta reklama to przesłanie w stylu : "Wow mamy są świetne, wszystko ogarniają, są takie zorganizowane. Ja (jako ojciec) bardzo ją podziwiam, bo jak przychodzę do domu to tyłkiem nie ruszę by cokolwiek zrobić, jestem nierozgarniętą łajzą a ona się zbiera i robi". I jest to dla mnie reklama potwierdzająca stereotypy, że matka musi zapierniczać: praca, dziecko, dom, rodzina a ojciec palcem nie kiwnie, bo to nie jego rola. A dlaczego ojciec nie może się zająć dzieckiem, domem, rodziną jak wróci z pracy, powiedzcie mi dlaczego? Sorry, ale kolejna durna reklama z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  3. przyznaję, że nie wiem o co chodzi, bo tv nie oglądam.
    Co do powrotu do pracy to ja chcę wrócić, ale nie do zarabiania pieniędzy tylko właśnie do pracy (a może raczej budowania swojego CV), jest to zwiazane z tym, że obecnie jej nie mam i zdaję sobie sprawę, że dłużej zostanę w domu tym ciężej będzie mi później coś znaleźć. Pewnie gdybym miała jakąś i jakieś pewne miejsce posiedziałabym około roku na wychowawczym z młodym, ale niestety sytuację mam inną i muszę wracać na rynek, aby o mnie nie zapomniał.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chodziło mi tylko o to, że w moim przekonaniu kobiety, które zajmują się dzieckiem także pracują, i jakoś razi mnie hasło i przekaz tej kampanii, który odebrałam tak jak matka_de. Też chcę wrócić do pracy zawodowej, ale nie uważam, że teraz nie pracuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bycie rodzicem to ciągła praca, często bez przerwy na kawę, z mnóstwem nadgodzin i brakiem pochwały, dlatego zgadzam się, że nazwa nie trafiona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja po powrocie do pracy czasem mam wrażenie że właśnie w pracy odpoczywam, choc bywa że i z malutką da sie odpocząć, kiedy nie jest tak bardzo absorbująca:) I też mnie wkurza jak słysze że mama na macierzyńskim "siedzi w domu".

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...