środa, 21 sierpnia 2013

Myśli zapisane


W natłoku zdarzeń życia codziennego czasem sama nie wiem co w danej chwili jest najważniejsze, na czym się skupić, za co się zabrać. Mijają godziny, a lista spraw do zrobienia tylko rośnie. Myśli z różnych stron i w różnym kierunku przechodzą przez moją głowę siejąc niepokój, niepewność i lęk. Właśnie wtedy zdaję sobie sprawę, że zaprzestałam swojej medytacji. Wstaję więc rano, otwieram zeszyt, biorę długopis do ręki i zaczynam pisać. Zapisuję wszystko co przychodzi mi na myśl, a jeśli w mojej głowie pustka zapisuję, że nie mam o czym pisać. Ważne jest abym nie przestała. Nie kontroluję swoich myśli, nie cenzuruję, nie ugładzam. Po streszczeniu tego co widzę, co zdarzyło się wczoraj, co chcę zrobić jutro, zaczynam pisać o tym co czuję, co myślę i docieram do sedna swojego niepokoju. Właśnie tym jest dla mnie medytacja - uspokojeniem swoich myśli.
O sensowności zapisywania własnych myśli z samego rana dowiedziałam się z książki The Artist's Way Julii Cameron, której lekturę polecam wszystkim, którzy jeszcze „szukają” ;)

4 komentarze:

  1. Każdy powinien mieć taki sposób, który pozwoli mu na dotarcie w głąb siebie.Ja robię to rozmyślając, ale twój sposób też jest ok...

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł! Ja mam notes w którym codziennie odpowiadam na jedno pytanie chociaż czasami o nim zapominam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojjj rano to ja na autopilocie biegam, ale spróbuje tak robić wieczorem kiedy jest cisza spokój i kiedy mam czas WOLNY Bardzo fajny pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tak w ciągu dnia mam tyle ciekawych pomysłów na kolejne notki. Ale wieczorem, gdy mam czas coś napisać, to ta wena mnie opuszcza. I zazwyczaj rezygnuje i idę spać...

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...