piątek, 28 listopada 2014

Sieciowe znaleziska: "Wybory" Samorządowe 2014

"Lepsze jest działanie od bierności. W grze, jaką prowadzimy, nie możemy odnieść zwycięstwa. Ale niektóre przegrane są mimo wszystko lepsze od innych." 
 Rok 1984, George Orwell

„© Depositphotos.com/monkeybusiness"

Farsa wyborcza jeszcze trwa. Jeśli chodzi o mnie, to nie wiem: śmiać się czy płakać, bo ponoć "państwo polskie praktycznie nie istnieje". Czyż tak?




Wizjoner czy fantasta? Rozmowa z Grzegorzem Braunem. (To m.in. on okupował siedzibę PKW).

"Polacy! nic się nie stało!" Apel  Ewy Kopacz i słowo Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej  w sprawie.

PS


środa, 25 czerwca 2014

To nie jest kraj dla starych ludzi #5: Obudźmy się!

"Tylko prawda czyni człowieka, narody, społeczeństwa naprawdę wolnymi."
"Polska potrzebuje ludzi otwartych na świat, ale kochających swój rodzinny kraj."
Jan Paweł II
Pikieta antyrządowa pod Urzędem Wojewódzkim w Szczecinie 17.06.2014r,
źródło: facebook

Wiem, że kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą. Nie ulegnijmy jednak powtarzanym jak mantra zapewnieniom premiera Donalda Tuska, że nic się nie stało, a istotą afery taśmowej jest legalność nagrań i intencje nagrywających. Istotą afery jest realizacja ustaleń, o których  minister Sienkiewicz z prezesem NBP Belką rozmawiali w lipcu 2013r. Przypomnę, że panowie rozmawiali o tym jak obejść obowiązującą konstytucję i obowiązujące prawo, aby NBP mógł wydrukować dla władzy trochę pieniędzy by ta mogła się utrzymać przy korycie w obliczu bankructwa Państwa. Nie zapominajmy o tym! To trwające polityczne reality show ukazuje demoralizację i zepsucie elit rządzących, które jest przerażające tak samo zresztą, jak i obojętność społeczeństwa na zaistniałą sytuację. Nie dajmy sobie wmówić, że nic się już nie da zrobić. Nic się nie da zrobić gdy pozostaniemy bierni, dlatego apeluję do wszystkich nas o zaangażowanie się w sprawy ważne dla naszej Ojczyzny. Osobiście byłam na pikiecie antyrządowej zorganizowanej w Szczecinie przez Ruch Narodowy i choć widzę, że zaangażowanie społeczeństwa polskiego w sprawy ważne dla kraju jest małe, to wierzę, że to się jeszcze zmieni tylko musimy się obudzić. A więc OBUDŹ SIĘ!
"(...) dziś Ojczyzna jest w potrzebie
czeka ciebie, wierzy w ciebie
tysiąc lat historii patrzy w serce twe


Masz obronić co najlepsze

by służyło Polsce jeszcze
liczy na twą pomoc dziś Ojczyzna twa
dziś Ojczyzna twa"
Marek Grechuta

PS



poniedziałek, 23 czerwca 2014

Pomysł na obiad #25: Szałyczki drobiowe z pieczonymi ziemniakami oraz z surówką ze szpinaku i z truskawek

Szaszłyki uwielbiam, zwłaszcza te tradycyjne, ale dzisiaj przepis na proste i szybkie szaszłyczki drobiowe. Smakują zarówno z ryżem jak i z pieczonymi ziemniaczkami i z surówką.  A propos surówki, to w tym roku po raz pierwszy spróbowałam połączenia truskawek ze szpinakiem i muszę przyznać, że to niezwykle udane połączenie. Polecam!



Szałyczki drobiowe z pieczonymi ziemniakami oraz z surówką ze szpinaku i z truskawek

składniki:
drobiowe szaszłyczki:
400 g fileta drobiowego
2 łyżki majonezu
1 łyżka mleka
1 łyżeczka kurkumy
sól
pieprz
bułka tarta 

pieczone ziemniaki:
70 dag ziemniaków
ok. 2 łyżek olejupół łyżeczki tymianku
pół łyżeczki curry
sól
pieprz

surówka:
ok 150 g szpinaku
10-15  truskawek
sos:
3 łyżki oleju
1 łyżka octu winnego
7 sporych truskawek
sól
pieprz


przygotowanie:
drobiowe szaszłyczki:
Filet z kurczaka umyć, osuszyć, pokroić na niewielkie kawałki i doprwaić solą i pieprzem. W miseczce wymieszać majonez z mlekiem i łyżeczką kurkumy. Mięso wymieszać w marynacie i odstawić na dłuższą chwilę. W miseczce przygotować bułkę tartą i panierować w niej kawałki kurczaka, a następnie ponabijać je na szpadki. Szaszłyki usmażyć na złoto na rozgrzanym na patelni oleju.

pieczone ziemniaki:
Ziemniaki obrać, umyć i w zależności od wielkości pokroić na ćwiartki bądź ósemki. Przełożyć do garnka, osolić i zalać gorącą wodą.  Gotować ok. 10 minut, odcedzić i odparować. Przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia pieprzem, tymiankiem, curry i wymieszać. Skropić olejem.  Piec w temperaturze 180oC z funkcją termoobiegu przez ok. 30 minut na środkowym poziomie piekarnika. W trakcie pieczenia ziemniaki przemieszać.

surówka:
Składniki na sos zblenderować na gładko. Szpinak przebrać, umyć, osuszyć i porwać na mniejsze części doprawić sosem i dokładnie wymieszać. Truskawki umyć, obrać z szypułek, pokroić w talarki, dodać do szpinaku i całość delikatnie przemieszać.

Smacznego!

piątek, 20 czerwca 2014

Pomysł na obiad #24: Ryż na mleku z truskawkami

Dziś mój sposób na słodki ryż na mleku. Świetnie smakuje z owocami, konfiturą czy z jogurtem, zwłaszcza w upalne dni. Dla tych, dla których taka propozycja na obiad jest zbyt lekka polecam ją na śniadanie albo na kolacje, bo z pewnością warto spróbować.


Ryż na mleku z truskawkami

składniki:
1 szklanka ryżu
2 szklanki wody
1 szklanka mleka
1/2 szklanki śmietany (u mnie: śmietana 12%)
2-3 szklanki truskawek
1 łyżka cukru
szczypta soli


przygotowanie:
Ryż wsypać do garnka, zalać wodą, osolić i zagotować. Po 5 minutach zredukować moc grzania do minimum, a po 15 wyłączyć i pozostawić pod przykryciem pamiętając, aby co jakiś czas ryż przemieszać. Mleko w szklance osłodzić i razem ze śmietaną wlać do ryżu. Zostawić pod przykryciem do momentu, aż ryż wszystko wciągnie. Truskawki, obrać, pokroić w ćwiartki i podawać z ryżem. Polecam!


czwartek, 19 czerwca 2014

Pomysł na śniadanie #14: Gofry z truskawkami

Sekret chrupiących gofrów tkwi w mocy gofrownicy, która nie powinna być mniejsza niż 1000W. Sama wypróbowałam już kilkanaście receptur na gofry, i choć te belgijskie skradły moje serce to najczęściej wracam do przepisu podstawowego, który znam już na pamięć.



Gofry z truskawkami

składniki:
3 jaja
3 szklanki mąki
3 szklanki mleka
1/2 szklanki oleju
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cukru
1/2 łyżeczki soli
400 g truskawek obranych z szypułek, umytych i pokrojonych w ćwiartki


przygotowanie:
Białka oddzielić od żółtek i ubić w misce na sztywno mikserem. Żółtka, mąkę, mleko, olej, sól, cukier i proszek do pieczenia wymieszać w garnku za pomocą miksera na gładką masę. Na końcu delikatnie wmieszać w ciasto pianę z białek. Ciasto nakładać za  pomocą chochelki na mocno rozgrzaną gofrownicę przesmarowaną olejem. Czas pieczenia gofrów zależy od mocy gofrownicy i pożądanego stopnia wypieczenia (ewentualny nadmiar ciasta można przechowywać w lodówce do dwóch dni). Gofry podawać z truskawkami. Polecam!

środa, 18 czerwca 2014

Pomysł na śniadanie #13: Błyskawiczna owsianka z bananem i z truskawkami

Kiedyś mieszkaliśmy w kawalerce, w której upalne przedpołudnia były nie do zniesienia. Właśnie wtedy wymyśliłam sobie lekkie i odżywcze śniadanie idealne na upalne dni. Ktoś by powiedział smoothie, ale dla mnie to wciąż owsianka, która z chałką z masłem tworzy połączenie doskonałe. Maślankę czasem zstępuję kefirem, a truskawki zamieniam na inne owoce. Polecam!



Błyskawiczna owsianka z bananem i z truskawkami

składniki na 1 litr:
500 ml maślanki
3/4 szklanki płatków owsianych
2 małe banany
2 szklanki truskawek umytych i obranych z szypułek

przygotowanie:
Wszystkie składniki przełożyć do wysokiego pojemnika i zblenderować na gładką masę. Polecam!

piątek, 13 czerwca 2014

W pogoni za szczęściem #4: Cisza

Do utrzymania równowagi, nabrania dystansu i oddzielenia ziaren prawdy od plew własnych myśli potrzebuję ciszy. Niczym higiena duszy przynosi ulgę, koi i uspokaja. Zdarza się gdzieś pomiędzy Ich wyjściem a powrotem, i choć nie trwa zbyt długo to wystarcza. Pozwala zanurzyć się w głąb siebie, pozbierać porozrzucane myśli, odetchnąć i zregenerować siły. Ot, takie cichutkie szczęście :)


W pogoni za szczęściem #3: Wdzięczność
W pogoni za szczęściem #2: Pogoda ducha
W pogoni za szczęściem #1: Szczęście można kupić


PS

poniedziałek, 9 czerwca 2014

To nie jest kraj dla starych ludzi #4: Polityczna poprawność

Naród, który traci pamięć przestaje być Narodem – staje się jedynie zbiorem ludzi, czasowo zajmujących dane terytorium.
Józef Piłsudski
Nie dbamy o prawdę, o zasady, o wartości. Prawda historyczna zdaje się w ogóle nie mieć dla nas znaczenia. Powiesz, że umarł, że już wystarczy, ile można i że demonstracje na pogrzebie to nie czas, ani miejsce. Tylko czy to nie bezsilność wobec systemu, wobec rzeczywistości rzekomo wolnej i demokratycznej Polski pcha rodaków do takich posunięć? Sama nie potrafię zrozumieć co to za system, w którym 25 lat to za mało na rozliczenie zdrajcy z niegodziwości, które popełnił. Inwazja na Czechosłowację (1968r), masakra na Wybrzeżu (1970r), wprowadzenie stanu wojennego (1981r), reżim komunistyczny i długo by tak jeszcze wymieniać. Zbrodnie, za które był co najmniej współodpowiedzialny przyczyniły się do śmierci tysiąca osób, tysiącom ludzi złamał kariery, odebrał godność. Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek wyraził żal za swoje czyny, albo za nie przeprosił. Zapytany pokrętnie tłumaczył, że inaczej w tamtych czasach nie można było, że to było mniejsze zło, że nie był sam... Otóż z pewnością można było inaczej, każde zło jest złem, a współodpowiedzialność nie zwalnia z odpowiedzialności.

Do końca swych dni mieszkał w willi na ulicy Ikara 5 na Mokotowie wartej według różnych szacunków od 4 do 5 milionów złotych, a która to została zabrana przez władze PRL-u zasłużonej dla kraju rodzinie Przedpełskich. W sprawie mataczono latami. Ostatecznie zakupił ją w 1979r z obniżką o 70 procent. Jej prawowici właścicieli do dziś dopominają o się swoją własność.

Jako emerytowany generał i prezydent dostawał od Państwa polskiego ok ~20 tyś zł (emerytura generalska + świadczenia ustawowe w stosunku do byłych prezydentów), gdy tym czasem ofiary SB i Polacy, którzy uczciwie przepracowali całe życie co miesiąc dostają marne grosze.

Dla mnie to tchórz, łajdak i lawirant. Zagrożony dożywociem i 10 latami więzienia w związku z dwoma procesami sądowymi, które toczyły się przeciwko niemu nazwany został przez Aleksandra Kwaśniewskiego "patriotą najwyższej próby". Po pochówku z honorami, który stanowi dla mnie zaprzeczenie nawrócenia zadeklarowanego agnostyka oraz drwinę z kościoła i ludzi wierzących, spoczął na Powązkach wśród bohaterów narodowych. Nie wstyd nam??





Szczecin, pl. Solidarności, Pomnik Ofiar Grudnia 1970


piątek, 6 czerwca 2014

Pomysł na śniadanie #12: Byblos czyli bułka z mlekiem

Bułka z mlekiem była moją ulubioną zupą mleczną w dzieciństwie. Wróciłam do niej po latach po przeczytaniu Przepisu na małżeństwo doskonałe autorstwa Morag Prunty i tak od czasu do czasu przydarza mi się na śniadanie. Lektura książki przyczyniła się także do tego, że mówię na bułkę z mlekiem byblos, choć ten oryginalny irlandzki zwany także pobs to kromka chleba zalana mlekiem i dosłodzona do smaku.
Zdarza się, że człowiek nie ma ochoty na nic wyszukanego. Albo nie jest w stanie przełknąć solidnego kęsa. Wtedy byblos idealnie spełnia swoje zadanie - to coś dla bardzo młodych i bardzo starych.
Przepis na małżeństwo doskonałe, Morag Prunty



Byblos czyli bułka z mlekiem

składniki:
1 bułka (u mnie: chrupiąca kajzerka)
2 szklanki ciepłego mleka

przygotowanie:
Bułkę porwać w miseczce na małe kawałki, zalać ciepłym mlekiem i już :) Polecam !

wtorek, 3 czerwca 2014

Pomysł na obiad #23: Klopsiki w sosie koperkowym z kaszą gryczaną

Nie wiem skąd ta niechęć u dzieci do zielonych pływaków w zupach i sosach, ale dobrze, że większość z nich z niej wyrasta. Ja wyrosłam ;) Klopsy zazwyczaj robię w sosie pomidorowym i podaje z ryżem, ale te w sosie koperkowym z kaszą gryczaną są równie smaczne. A tak na marginesie bardzo lubię to wiosenne szaleństwo w zieleniakach. Truskawki, botwina, koperek, rzodkiewka... wszystko młode, soczyste,  świeże i w ilościach hurtowych. Uwielbiam.



Klopsiki w sosie koperkowym z kaszą gryczaną

składniki:
200 g kaszy gryczanej palonej
600 g mięsa mielonego
1 jajko
1 mała bułka
1 cebula
pęczek koperku
mleko do namoczenia bułki
3 szklanki bulionu warzywnego
1 łyżka mąki
1 łyżka masła
1 łyżeczka tymianku
2 łyżeczki majeranku
sól
pieprz


przygotowanie:
Kaszę wsypać do garnka, zalać podwójną objętością wody, osolić i zagotować. Po 5 minutach zredukować moc grzania do minimum i pozostawić pod przykryciem.
Koperek opłukać i wstawić do szklanki by przeschnął. Cebulę obrać, pokroić w drobniutką kostkę, doprawić solą, pieprzem, tymiankiem i zeszklić na patelni na łyżce masła. Do miski przełożyć mięso mielone, dodać jajo, namoczoną i odciśniętą bułkę oraz cebulę. Całość doprawić łyżeczką soli, łyżeczką pieprzu, dwoma łyżkami majeranku i wyrabiać przez dłuższą chwilę (gdy masa jest za luźna dodać łyżkę lub dwie bułki tartej). Z mięsa formować niewielkie kulki. W garnku roztopić masło, dodać łyżkę mąki i mieszając trzepaczką drucianą powoli dolewać bulion. Sos pogotować przez chwilkę i wkładać do niego kulki mięsne, po czym delikatnie je przemieszać. Klopsy gotować pod przykryciem na wolnym ogniu przez ok 20 minut. Koperek drobno posiekać i dodać do sosu. Całość ostrożnie przemieszać i dusić jeszcze przez chwilę. Klopsy podawać z kaszą gryczaną lub ryżem. Polecam!

piątek, 23 maja 2014

Pomysł na śniadanie #11: Grzanki z twarogiem i z pomidorem

W dzieciństwie zajadałam się twarogiem, który robiła moja babcia. Trochę śmietany i cukru i smakowało. Bardzo smakowało. Dziś dość rzadko gości na naszym stole. Mój sposób na niesłodki twaróg polega na serwowaniu go w towarzystwie pomidora, rzodkiewki, ogórka czy szczypiorku nakładanymi na wierzchu, i dość mocnym doprawieniu samego twarogu solą i pieprzem. Jak mawia moja mama "ma być czujny". Polecam, zwłaszcza wiosną i latem, bo wtedy twaróg smakuje najlepiej.



Grzanki z twarogiem i z pomidorem

składniki:
2 bułki
150 g twarogu (u mnie: twaróg tłusty)
łyżka śmietany lub jogurtu
1 spory pomidor
1-2 łyżeczki oleju
plasterek cebuli
pół łyżeczki bazylii
sól
pieprz

przygotowanie:
Twaróg doprawić dość mocno solą i pieprzem. Dodać łyżkę śmietany, pół łyżeczki bazylii i dokładnie wymieszać. Pomidora pokroić w dość drobną kostkę, doprawić solą, pieprzem, olejem i drobno posiekaną cebulą. Wymieszać. Bułki przekroić na pół i podpiec złożone z powrotem w całość w piekarniku nagrzanym do temperatury 200oC. Na ciepłych grzankach układać twaróg i pomidory. Można je uprzednio po posmarować masłem.  Polecam !

piątek, 16 maja 2014

To nie jest kraj dla starych ludzi #3: Na co komu sondaże


„Dziękujemy Państwu za uwagę. Wczorajsze główne wydanie naszego serwisu obejrzało/wysłuchało ponad ……. mln widzów. Dziękujemy!”
„Ponad połowa ankietowanych przez TNS Polska włączała kanał …………. . Dziękujemy za zaufanie!”
„7 mln widzów zgromadził przed telewizorami ostatni odcinek 7. serii kultowego serialu obyczajowego …………, który wyemitowała stacja …… .”
 „Gdyby wybory do europarlamentu odbyły się teraz, 25 proc. poparcia uzyskałoby …. , 20 proc. ... Na kolejnych miejscach jest: …… – 6 proc. poparcia, (….) ” 

Zastanawiałeś się dlaczego media ostatnimi czasy zarzucają swoich odbiorców wynikami sondaży, zwłaszcza tymi przedwyborczymi na chwilę przed wyborami?
Otóż w eksperymencie psychologicznym przeprowadzonym w 1951r przez Salomona Ascha* okazało się, że jednostka pod wpływem grupy wyrabia swoje zdanie. Jest zdolna je zmienić, a nawet skłamać tylko dlatego, że odczuwa silną potrzebę akceptacji grupy i strach przed odrzuceniem. Sondaże zatem to nic innego jak kreacja rzeczywistości, manipulacja i zwolnienie jednostki z myślenia. To także swoisty zamach na demokrację, bo wyborcy, a przynajmniej ich większość, przestają brać pod uwagę kwalifikacje kandydatów oraz ich ofertą programową, a jedynie starają się dopasować do zdania większości i często nie są nawet tego świadomi.  Jeśli zatem swoją wiedzę na temat kandydatów opierasz na serwisach informacyjnych i sondażach przedwyborczych proszę Ciebie lepiej nie głosuj na nikogo, bo zabierzesz głos w sprawach, o których nie wiesz nic. Już lepiej zostań w domu, chociaż z drugiej strony czy to nie wstyd, tak być Polakiem i nie interesować się losami Polski. Nic nie robić dla swojej Ojczyzny. Ona dziś nie wymaga od Ciebie byś oddał za Nią życie, potrzebuje jedynie Twojego zainteresowania i troski. To Twoja Ojczyzna. Twój dom.

Ojczyzna - kiedy myślę - wówczas wyrażam siebie i zakorzeniam,
Mówi mi o tym serce, jakby ukryta granica,
Która ze mnie przebiega ku innym,
Aby wszystkich ogarnąć w przeszłość dawniejszą niż każdy z nas:
Z niej się wyłaniam...
Gdy myślę Ojczyzna -
By zamknąć ją w sobie jak skarb.
Pytam wciąż, jak go pomnożyć,
Jak poszerzyć tę przestrzeń,
Którą wypełnia.
Myśląc Ojczyzna, Jan Paweł II



*Salomon Asch w swoim badaniu poprosił ochotników, aby przyjrzeli się trzem liniom: A, B i C i zadecydowali, do której z nich najbardziej podobny jest odcinek X narysowany obok. Identyczne były odcinki C i X. 98% badanych udzielała odpowiedzi poprawnej, gdy samodzielnie brała udział w badaniu, a gdy test odbywał się w grupach ośmioosobowych (7 osób to wynajęci na potrzeby badania aktorzy, którzy udzielali nieprawidłowej odpowiedzi twierdząc, że odcinek A posiada długość równą długości odcinka X) niekiedy nawet ¾ badanych osób twierdziła, iż odcinek A posiada długość równą długości odcinka X (zaprzeczała oczywistej prawdzie)

PS
Latarnik Wyborczy

wtorek, 13 maja 2014

Rozważania o wartościach

"Mężczyzna i kobieta tworzą ze sobą wspólnotę całego życia, skierowaną ze swej natury do dobra małżonków oraz do zrodzenia i wychowania potomstwa. Tylko taki związek może być uznany i potwierdzony społecznie jako małżeństwo. Nie mogą być uznane społecznie jako małżeństwo inne związki międzyludzkie, które tym warunkom nie odpowiadają, choć dzisiaj istnieją takie tendencje, bardzo groźne dla przyszłości ludzkiej rodziny i społeczeństw"."
Jan Paweł II

„© Depositphotos.com/monkeybusiness"

Pamiętam medialny skandal, który wybuchł w 1998r, gdy okazało się, że piosenka Izraela, która wygrała ówczesną Eurowizję była zaśpiewana przez transseksualistę. Dziś oficjalnie w konkursie uczestniczy drag queen. Co gorsza wygrywa konkurs właściwie chyba tylko przez sam fakt, że jest transwestytą. Wygrywa ponoć w imię tolerancji. Czy aby jednak na pewno? Mam wrażenie, że świat pojęć i wartości zostaje wywrócony do góry nogami. Zaczyna się to już w debacie publicznej, w której nagminnie dochodzi do wypaczania pojęć. Chociażby wspomniana tolerancja. Z definicji nie jest to akceptacja czyichś poglądów i zachowań, a ich poszanowanie (łac. tolerantia – „cierpliwa wytrwałość”; od łac. czasownika tolerare – „wytrzymywać”, „znosić”, „przecierpieć”). Nie mniej jednak jeśli ktoś oficjalnie przyzna, że zachowania homoseksualne czy transwestyckie uważa za zaburzenie i zagrożenie dla przyszłości rodziny i społeczeństwa wytknięty mu zostanie brak tolerancji oraz homofobia. To bez sensu. Takie rozumienie tolerancji odbiera prawo do posiadania własnych przekonań, a jej idea jest przecież odwrotna. Wracając do tegorocznego zwycięzcy. Do przekłamania dochodzi już przy samym przedstawianiu go jako „kobiety z brodą” czy „zwyciężczyni”, bo jak powszechnie wiadomo Thomas Neuwirth jest mężczyzną przebranym za kobietę. Niby nic, tylko co z prawdą? Jeśli w tej z pozoru błahej sprawie media o nią nie dbają to jak im zaufać w sprawach naprawdę ważnych...

To całe zdarzenie spowodowało, że z niepokojem spojrzałam w przyszłość. Apeluję zatem byśmy zdobywali rzetelną wiedzę, pamiętali o wartościach wyniesionych z rodzinnych domów i posiadali własne poglądy w sprawach ważnych dla naszego kraju, miasta, rodziny i siebie, a przede wszystkim się w nie zaangażowali. Pamiętajmy o uczestniczeniu w wyborach powszechnych, bo rezygnując z prawa wyborczego marnujemy prawo głosu, o które walczyli dla nas nasi przodkowie. Pamiętajmy, że rządzącym wbrew temu co mówią zależy na naszej bierności. Ich poplecznicy do urn wyborczych chodzą zawsze i o naszych losach zaczyna decydować większość mniejszości, a nie taka jest idea demokracji. To jej wypaczenie. Jeśli masz taką możliwość zapisz się do związków zawodowych. Są one jednym z filarów państwa opiekuńczego. To one gwarantują pracownikom właściwe warunki zatrudnienia bez względu na sektor gospodarki, zapewniają bezpłatną pomoc oraz poradę prawną w przypadku konfliktu z pracodawcą. Polska wbrew pozorom jest w związkowym ogonie Europy, a w czołówce są kraje nordyckie, których gospodarka często przedstawiana jest jako wzorowa. Od siostry, która działa w związkach wiem, że zainteresowanie młodych ludzi związkami jest żadne. Nie robimy nic by żyło się lepiej, ale na sytuację w kraju narzekamy wszyscy. Zatroszczmy się o przyszłość naszą i naszych dzieci, bo samo się nie zrobi. To nasz czas, nie zmarnujmy go przed telewizorem. Nie warto.





PS
Poziom uzwiązkowienia w krajach OECD (%)
* Francja, Estonia, Polska, Hiszpania, Szwajcaria, Portugalia, Dania – dane za 2010 r., Czechy – 2009 r., Węgry, Luksemburg, Islandia – 2008 r.
Opracowanie Sedlak & Sedlak na podstawie OECD.Stat Extracts: 

źródło: www.rynekpracy.pl

piątek, 9 maja 2014

Mój PRL: Krzysztof Antkowiak

źródło: www.fsfsdfsdfsfsfdsdf.wordpress.com
"Zakazany owoc" Krzysztofa Antkowiaka bez większego trudu zanuciłby chyba każdy urodzony w wyżu demograficznym lat 80. W pamięci mojej pozostała jeszcze piosenka "Przyjaciel wie", którą zaśpiewał razem z Jarosławem Bułką, a która w angielskiej wersji językowej niezmiennie przywodzi mi na myśl "Cudowne dziecko". To był film, na który po bilety do kina ustawiały się ogromne kolejki, a kina szturmowane były całymi szkołami. Chyba dlatego, że "Cudowne dziecko" w czasach PRLu pachniało zachodem i przenosiło w inny, lepszy świat. Pamiętam, że razem z bratem i z siostrami bardzo go przeżywaliśmy. Co tu dużo pisać, film był po prostu cudowny ;) Sam Krzysztof Antkowiak, na którego po latach trafiłam przypadkiem podczas sieciowej włóczęgi mnie osobiście zachwycił (i zainspirował do napisania tego posta ;). Migawki na jego temat znalezione w sieci ukazują człowieka żyjącego w zgodzie z własnymi zasadami, pełnego pasji do muzyki, a projekt Simplefields z jego udziałem urzekł mnie czymś nienazwanym. Zresztą zobaczcie i posłuchajcie sami. Polecam!




Szczerym sercem kibicuję i życzę powodzenia!

Na koniec jeszcze wspominany wcześniej "Zakazany owoc":


"Przyjaciel wie" w wersji angielskiej:



i "cudowny" film udostępniony w całości przez Studio Filmowe TOR na kanale You Tube:


środa, 7 maja 2014

Trochę kultury


„© Depositphotos.com/alex150770"
Mam wrażenie, że coraz częściej z dobrymi manierami jesteśmy na bakier. Nie dbamy o kulturę słowa i tak jest cool. W kolejkach zdajemy się nie widzieć osób starszych i kobiet w stanie odmiennym. W restauracjach, w sklepach czy na ulicach głośno i bezpardonowo rozmawiamy przez telefony komórkowe. Coraz częściej nie wstydzimy także łamania zasad moralnych, bo przecież wszyscy tak robią, a najgorzej w życiu to być frajerem. Można by tak jeszcze długo wymieniać, bo nasza kultura osobista staje się coraz bardziej byle jaka. Sama święta nie jestem. Czasem, już po fakcie, zdaję sobie sprawę, że zachowałam się niegrzecznie i być może właśnie dlatego zainteresowałam się etykietą. Tak na marginesie zastanawiam się, dlaczego "sztuki życia" nie zgłębiamy w szkołach. Z pewnością ubogaca ona życie, podnosi jego jakość i najzwyczajniej w świecie uprzyjemnia codzienność.

Na zakończenie mały test ;)
Czy pod marynarkę można założyć koszulę z krótkim rękawem?
Odpowiedź (białą czcionką): Pod marynarkę nie zakładamy koszuli z krótkim rękawem.
Gdzie kobieta trzyma torebkę gdy siada do stołu?
Odpowiedź: Kobieta siadając do stołu małą torebkę kładzie na kolanach, a dużą odkłada na podłogę obok krzesła lub pod krzesłem.
Jakie buty może założyć mężczyzna do ciemnoszarego garnituru?
Odpowiedź:  Do ciemnoszarego garnituru mężczyzna powinien założyć buty w czarnym kolorze.
Kiedy nie można żuć gumy?
Odpowiedź:  Gumy nie wolno żuć w towarzystwie innych osób.
Kto kończy rozmowę telefoniczną?
Odpowiedź:  Rozmowę telefoniczną kończy ten kto ją zaczął.
Co robimy po wejściu do mieszkania znajomych?
Odpowiedź: Po wejściu do mieszkania znajomych rozbieramy się z okrycia wierzchniego, przechodzimy do pokoju, a następnie witamy się.
Co podajemy do kawy?
Odpowiedź: Do kawy podajemy kruche ciasteczka i czekoladki.
Jak korzystamy z wykałaczki?
Odpowiedź:  Z wykałaczki korzystamy w ustronnym miejscu, a nie przy stole.
Kto powinien przechodzić jako pierwszy między rzędami w teatrze, kinie itd., i jak ma się wtedy zachować.
Odpowiedź: Między rzędami jako pierwszy przechodzi mężczyzna. Jeśli miejsca w rzędach są już zajęte należy zwracać twarz w stronę siedzących osób, a jeśli siedzący wstają, by ułatwić nam przyjście należy podziękować.
Czy mężczyzna musi kupić swojej partnerce oferowaną w lokalu różę, czy też może powiedzieć: „Nie, dziękuję”.
Odpowiedź: Nie, ale tu może pomóc tylko partnerka. To ona może powiedzieć: „Nie dziękuję”.




Pytania do testu na podstawie strony http://www.savoir-vivre.com.pl/ oraz książki O kulturalnym zachowaniu Georg Incze

piątek, 2 maja 2014

„Niech żyje Polska!”


Z okazji Dnia Flagi Rzeczypospolitej Polskiej teledysk "Jednej Chwili' piosenki z projektu Panny Wyklęte na cześć kobiet - Żołnierzy Wyklętych. Utwór, jego przesłanie jak i historia samej "Inki" Danuty Siedzikówny skłania do refleksji. Teledysk pokazał mi mój brat. Dla mnie to prawdziwe cacko, w którym zakochałam się od pierwszego usłyszenia-zobaczenia i tak już od Wielkanocy pod nosem w domu czy na spacerze nucę "(...)Twego życia jedna chwila/ Życie wraca mi(...)". Zobaczcie i posłuchajcie sami, naprawdę szczerze polecam!



wtorek, 29 kwietnia 2014

Pomysł na obiad #22: Leczo z ryżem

Zawsze na wiosnę wracam do leczo. To rodem z Węgier jest smażone na smalcu. Moje nie, ale i tak jest wypasione (wszystkie składniki kroję w długie paski ;). Najlepiej smakuje mi z ryżem. Polecam.


Leczo z ryżem

składniki:
200 g ryżu
5 niedużych kiełbasek (u mnie: kiełbasa wieprzowa wędzona)
5 niedużych cebul
5 niedużych pomidorów (ew. pomidory z puszki)
1 duża czerwona papryka
1 duża zielona papryka
1 kiszony ogórek
szklanka soku pomidorowego (ew. bulionu lub wody)
1 łyżeczka tymianku
1 łyżeczka słodkiej papryki
szczypta ostrej papryki
sól
pieprz
olej


przygotowanie:
Ryż wsypać do garnka, zalać 400 ml wody, osolić i zagotować. Po 5 minutach zredukować moc grzania do minimum, a po 15 wyłączyć i pozostawić pod przykryciem.
Kiełbasę przekroić wzdłuż, a następnie, też wzdłuż, pokroić na dość cienkie plastry i przesmażyć na dość mocno rozgrzanym na patelni oleju. Cebulę obrać i pokroić w piórka, dodać do kiełbasy, doprawić tymiankiem i smażyć na średnim ogniu do momentu zeszklenia się cebuli. Pomidory umyć, sparzyć, obrać ze skórki, przekroić na pół i pokroić w plasterki, po czym dodać je do kiełbasy. Papryki umyć, oczyścić z gniazd nasiennych i pokroić wzdłuż na paski. Ogórki przekroić wzdłuż, a następnie, też wzdłuż, pokroić na cienkie plasterki. Paprykę i ogórki dodać do kiełbasy z cebulą i pomidorami. Całość podlać sokiem pomidorowym, doprawić słodką i ostrą papryką, solą, pieprzem i dusić na wolnym ogniu przez min. 20 minut (osobiście kroję paprykę wzdłuż na cztery, a po uduszeniu przepłukuję ją zimną wodą. Następnie ściągam z niej skórkę, po czym kroję w paski i z powrotem wrzucam do leczo, bo nie lubię odchodzących zrolowanych skórek od papryki w sosie). Polecam!


czwartek, 24 kwietnia 2014

Samodyscyplina kluczem do sukcesu

„© Depositphotos.com/LuckyShots"

Samodyscyplina pozwala przezwyciężać pokusy chwilowych emocji czy nastrojów i prawdziwie od nich uwalnia. To dzięki niej potrafimy wytrwać na diecie, systematycznie ćwiczyć, dokończyć pracę nad długoterminowym projektem gdy początkowy entuzjazm i zapał zniknie.  Samodyscyplina bowiem to systematyczne podejmowanie wysiłku niezbędnego do osiągnięcia założonego celu.

Wg Briana Tracy istnieje 9 dyscyplin, które mają istotny wpływ na nasze życie, i które warto w sobie rozwijać. Są to:
  1. Dyscyplina jasnego myślenia. Jednym z najlepszych sposobów na rozwijanie jasności myślenia jest siedzenie w samotności przez 30 do 60 minut i myślenie o jakimś poważnym problemie życiowym.*
  2. Dyscyplina codziennego ustalania celów. Weź notatnik i zapisz 10 celów jakie chciałbyś osiągnąć w ciągu najbliższych 12 miesięcy. (...) co rano przeprogramuj swoją podświadomość, a dopiero potem zaczynaj działać.*
  3. Dyscyplina codziennego zarządzania czasem. Dokładne zaplanowanie sobie dnia przed rozpoczęciem pracy zaoszczędzi ci co najmniej 10 minut za każdą minutę poświęconą na planowanie.**
  4. Dyscyplina odwagi. Jeśli się czegoś boisz, rozmowy z kimś, konfrontacji, powtarzaj sobie "Dam radę, dam radę, dam radę", a potem po prostu zrób to.**
  5. Dyscyplina doskonałego zdrowia. Jedz mniej, a ćwicz więcej.**
  6. Dyscyplina regularnego oszczędzania i inwestowania. Twoim zadaniem jest odkładanie 10, 15, 20% dochodów. Większość ludzi ma długi i zarzuca ten pomysł zupełnie, a ja mówię rozwiń w sobie nawyk odkładania 1% dochodu, (...) kiedy już się przyzwyczaisz podnieś te sumę do 2%, a potem 3 i 4. W ciągu roku nauczysz się żyć za 85 do 90% swoich dochodów a resztę odkładać. **
  7. Dyscyplina ciężkiej pracy. Pracuj przez cały czas pracy.***
  8. Dyscyplina ciągłej nauki. Codziennie czytaj. W samochodzie słuchaj płyt edukacyjnych. Bierz udział w seminariach.***
  9. Dyscyplina wytrwałości. Zawsze gdy masz ochotę zrezygnować, poddać się, iść na skróty, powiedz sobie: "Zaraz. To jest test, test mojego charakteru. Ma pokazać z czego jestem zrobiony. Nie chodzi o to nad czym pracuję, tu chodzi o to kim się stanę jeśli wytrzymam albo zrezygnuję." Zawsze wytrzymaj póki nie ukończysz zadania, a kiedy Ci się uda przebijesz się.***
Aby rozwijać w sobie samodyscyplinę niezbędna jest znajomość siebie, swoich marzeń i pragnień. Potrzebna jest też świadomość ciężkiej pracy oraz zaangażowanie i odwaga do jej podjęcia i poświęcenia się, bo samodyscyplina to ciężki długoterminowy wysiłek. Z pewnością jednak wart jest podjęcia, bo dzięki samodyscyplinie mamy więcej satysfakcji, zyskujemy pewność siebie, podbudowujemy poczucie własnej wartości, przywracamy sobie wiarę we własne możliwości. Pozwala też odzyskać kontrolę nad własnym życiem i osiągać cele, które początkowo mogą wydawać się poza naszym zasięgiem, dlatego ZDYSCYPLINUJ SIĘ, bo naprawdę warto ;)

PS



* Brian Tracy - Samodyscyplina (Fundament Efektywności) [Część 1]
** Brian Tracy - Samodyscyplina (Fundament Efektywności) [Część 2]
*** Brian Tracy - Samodyscyplina (Fundament Efektywności) [Część 3] 

środa, 16 kwietnia 2014

Pomysł na obiad #21: Cannelloni pod beszamelem i szpinakiem

Kiedyś. Kiedyś niemal wszystkie makarony robiłam w czerwonych sosach o smaku pomidorowym, a czekając pod piekarnikiem na cannelloni zastanawiałam się czy znowu miejscami będzie chrupać. Dzisiaj makarony inspirują mnie do poszukiwań nowych smaków i połączeń, a cannelloni nie chrupie. I tak jest ciekawiej i smaczniej.



Cannelloni pod beszamelem i szpinakiem

składniki:
~ 500g mięsa mielonego
~ 15 rurek makaronu Cannelloni
400 g pomidorów krojonych z puszki
1 cebula
200 g mrożonego szpinaku
2,5 szklanki mleka
3 łyżki masła
3 łyżki mąki
2 łyżki soku z cytryny
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
1 łyżka majeranku
1 łyżeczka słodkiej papryki
1 łyżeczka tymianku
1 łyżka bazylii
sól
pieprz
~100 g sera żółtego drobno startego (u mnie ser mierzwiony)
naczynie/a do zapiekania, takie aby rurki wchodziły niemalże na ścisk

przygotowanie:
Mięso mielone doprawić solą, pieprzem, słodką papryką, majerankiem i usmażyć na patelni. W trakcie smażenia "siekać" mięso łopatką, aby było drobno porozbijane. Cebulę obrać i pokroić w drobną kostkę, osolić, opieprzyć, doprawić tymiankiem i dodać do usmażonego mięsa. Wszystko razem dokładnie wymieszać. Gdy cebula zmięknie, dodać pomidory z zalewą, całość doprawić bazylią i dokładnie wymieszać. Pozostawić pod przykryciem na wolnym ogniu na 15- 20 minut i wystudzić. (Osobiście blenderuje mięso w kilku miejscach przez kilka sekund i całość dokładnie mieszam, po to aby mięso stało się mniej sypkie). Rurki nadziać farszem i ułożyć w naczyniu do zapiekania.
Szpinak "rozmrozić" na łyżce masła. W garnku na wolnym ogniu roztopić masło i stopniowo dodawać do niego mąkę stale mieszając trzepaczką drucianą. Gdy baza zgęstnieje (~4 minut) powoli dolewać mleko nie zaprzestając mieszania. Doprawić solą, pieprzem, gałką muszkatołową i sokiem z cytryny. Do sosu dodać szpinak i całość dobrze wymieszać. Nadziane rurki zalać sosem. Wstawić do piekarnika nastawionego na 180oC. Po osiągnięciu żądanej temperatury piec 30 minut. Co jakiś czas sprawdzać czy wierzch dania nie spiekł się za bardzo, a jeśli tak się stało ściągnąć ostrożnie spieczoną skorupkę. 10 minut przed końcem pieczenia całość posypać/obłożyć serem. Ser można także ułożyć od razu po zalaniu makaronu sosem. Polecam!


poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Sieciowe znaleziska: Wielkanoc

„© Depositphotos.com/Jan Pietruszka"

Dzisiejszy post jest niejako z potrzeby przywołania świątecznego ducha, bo coś z nim u mnie kiepsko w tym roku. Mam nadzieję, że te dzisiejsze znaleziska zaczarują świątecznie kogoś i mnie. Byłoby miło ;)

Niebanalne popisane pisanki i sprawdzony sposób na odbarwienie jajek, jeśli zechcesz spróbować ;)

Jaja, które stały się już dla mnie wielkanocną tradycją.

Ta babka wygląda naprawdę słodko.

Koszyczek, który skradł moje serce.

Wielkanocne drzewko z jajem.

Trzy wielkanocne wycinanki dla najmłodszych (pierwsza, druga i trzecia).

Bajeczne pisanki lakierem malowane.

"Szaleństwo", które zaczęło się od 18 jajek w 1965r ...

Mój sposób na żurek.
 
Jak uniknąć przejedzenia przy świątecznym stole  (większość rad w mocy).
  
 ;)


piątek, 11 kwietnia 2014

Nie dokarmiaj!


Cmentarz Centralny w Szczecinie. Ciepłe niedzielne popołudnie. Na drzewie zauważam wiewiórkę, po kilku chwilach widzę następną. Nie mija godzina, a ja naliczyłam już siedem. Jestem zdziwiona. Jeszcze niedawno spotkanie wiewiórki w tym miejscu było nie lada wydarzeniem, a dzisiaj bez skrępowania śmigają po drzewach, przecinają mi drogę...


Małe rude stworzonka stają się przedmiotem mojej obserwacji. Mimo, iż zazwyczaj są bardzo płochliwe nie mam problemu z pokazaniem ich Klarze, bo gdy jedna ucieknie po chwili dostrzegam następną. Niespodziewanie obok drzewa zauważam sporą kupkę orzechów włoskich, a po chwili wiewiórkę z orzechem w pyszczku.


 

Jestem zdumiona. Osłupienie moje zauważa pewien spacerowicz i wymieniamy między sobą parę zdań. Już wiem, że te orzechy to nie odosobniony przypadek, a celowe działanie ludzi, które stało się ostatnimi czasy modne. Po krótkiej fascynacji wiewiórkami włączają się moje procesy myślowe. Tak nie można! Pamiętam jeszcze ze szkoły, że dokarmianie dzikich zwierząt jest uzasadnione tylko w czasie srogich zim, gdy występuje zagrożenie ich życia, a poza tym jest bez sensu. Dokarmiane zwierzęta bowiem tracą instynkt do samodzielnego zdobywania pożywienia, jedzą monotonnie (niezdrowo) i najzwyczajniej w świecie zaburzona zostaje równowaga w przyrodzie. Jak tak dalej pójdzie wiewiórki na Cmentarzu Centralnym staną się problemem takim jak kaczki przy Bramie Portowej. Ptaki dokarmiane przez bezmyślnych ludzi rozleniwiły się do tego stopnia, iż nie zbierały się do odlotu na zimę. Opanowały za to zbiornik przeciwpożarowy w centralnym punkcie miasta stając się dla niego estetycznym i śmierdzącym problemem. Ptaki, które winny wzbudzać zainteresowanie zaczęły budzić niechęć i odrazę. Wspomnieć też należy o uprawianym przez niektórych bezmyślnym dokarmianiu dzikich kotów czy gołębi. Pamiętaj, że "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś"*, dlatego apeluję: Nie dokarmiaj bezmyślnie dzikich zwierząt!


*"Mały Książę", Antoine de Saint-Exupéry

czwartek, 10 kwietnia 2014

Pomysł na obiad #20: Smażona wątróbka drobiowa z pieczywem razowym i z pomidorem

Należę do amatorów wątróbki ale tylko drobiowej, panierowanej w mące, smażonej na oleju, z chrupką skórką, podanej z  chlebem razowym i z pomidorem albo z przysmażonym jabłkiem. Polecam!



Smażona wątróbka drobiowa z pieczywem razowym i z pomidorem

składniki:
~ 500 g wątróbki drobiowej
mąka
sól
pieprz
olej
2 pomidory
kilka piórek cebuli
pieczywo razowe


przygotowanie:
Wątróbkę oczyścić z niepotrzebnych części, dokładnie przepłukać i osuszyć (ja pozostawiam  ją na durszlaku przez ok 30 minut do odcieknięcia). Na talerz wysypać mąkę i obtoczyć w niej wątróbki. Na patelni mocno rozgrzać olej, po czym zdjąć ją z ognia i szybko poukładać na niej wątróbki, a moc grzania nieco zmniejszyć. Wątróbki smażyć przez 3-4 minuty. Następnie zdjąć patelnię z ognia, po chwili ściągnąć pokrywkę i szybciutko poobracać wątróbki na drugą stronę. Całość dość mocno doprawić solą i pieprzem. Smażyć pod przykryciem przez kolejne 3- 4 minuty. W międzyczasie  umyć pomidora (ew. sparzyć go i obrać ze skórki), pokroić go w ósemki, doprawić kilkoma piórkami cebuli, solą  pieprzem i olejem. Podawać z kromką razowego chleba. Polecam!

PS
Przy smażeniu wątróbki trzeba być ostrożnym, bo dość mocno "strzela" ;)


środa, 9 kwietnia 2014

Tu i teraz: Szczecińskie magnolie


Paprykarz szczeciński, paszteciki, Tall Ship Races... ale dla mnie Szczecin to także magnolie. Można je zobaczyć w miejscach dla Szczecina bardzo charakterystycznych, a także pod osiedlowymi oknami. Budzą zachwyt zwłaszcza wśród najstarszych szczecinian. Są naprawdę piękne. Właśnie kwitną...










A czym kwitnie Twoje miasto?

niedziela, 6 kwietnia 2014

Pomysł na obiad #19: Ryż smażony z kurczakiem

Na kuchni chińskiej się nie znam. Kilka razy próbowałam kombinować coś z sosami sojowymi, grzybami mun, pędami bambusa, itd., ale to nie było to. Poprzestałam na tym, że jak mamy ochotę na chińszczyznę wybieramy się do knajpki, która ją serwuje. Swojego czasu uwielbiałam PING PONGA na Turzynie, ale w grudniu restauracja wstrzymała swoją działalność na minimum pół roku. Szkoda. Dzisiejsza propozycja chyba właśnie z tęsknoty za PING PONGIEM i czymś w 5 smakach. Może mało to chińskie, ale smaczne. Polecam !



Ryż smażony z kurczakiem

składniki:
ryż z kurczakiem:
200 g ugotowanego ryżu (u mnie: ryż brązowy)
300 g fileta z kurczaka
3 nieduże cebule
2 jaja
po jednej małej łyżeczce: goździków, cynamonu, ziaren czarnego pieprzu, kminu rzymskiego, koperku utłuczonych tłuczkiem w woreczku foliowym (ew. 2 łyżeczki przyprawy 5 smaków)
1 łyżeczka imbiru
sól
pieprz
olej

surówka:
3 krótkie ogórki
1 łyżeczka koperku ( u mnie: koperek suszony)
sól i pieprz do smaku

przygotowanie:
ryż z kurczakiem:
Mięso umyć, osuszyć i pokroić w bardzo cienkie plasterki. Wcześniej rozdrobnione przyprawy (goździki, cynamon, kminem rzymski, koperek, i pieprz) ew. przyprawę 5 smaków wymieszać z dwoma łyżkami oleju, dodać do mięsa. Wszystko razem dokładnie wymieszać i odstawić. Cebulę obrać i pokroić w cienkie piórka, doprawić solą i pieprzem. Jajka wbić do miseczki, doprawić solą i pieprzem i dobrze rozbełtać widelcem do otrzymania jednolitej konsystencji. Na patelni usmażyć mięso po czym ściągnąć je na talerz, a  na patelnie dolać łyżkę oleju, wrzucić cebulę i smażyć do chwili jej zeszklenia i lekkiego przyrumienienia. Usmażoną cebulę zdjąć na talerz, a na patelnię dolać trochę oleju i wlać rozmącone jaja. Gdy w większości jaja się zetną przewrócić je na drugą stronę i porozrywać łopatką na małe kawałki, po czym także ściągnąć je na talerz. Na patelnie wlać łyżkę oleju, wrzucić ryż, łyżeczkę imbiru, dokładnie wymieszać. Do smażącego się ryżu dodawać po kolei mięso i cebulę co jakiś czas wszystko dokładnie mieszając. Smażyć przez chwilę, a pod koniec dodać usmażone jaja i wymieszać. Podawać z surówką.

surówka:
Ogórki umyć, zetrzeć na tarce i odstawić na 15-20 minut, po czym odlać z nich wodę. Doprawić łyżeczką koperku, solą i pieprzem wedle uznania, skropić oliwą i wymieszać. Polecam.


czwartek, 3 kwietnia 2014

Życiowe mądrości

„© Depositphotos.com/millana"
Niby puste frazesy wyniesione z domu albo gdzieś tam zasłyszane czy przeczytane, ale cisną się na usta zawsze gdy tylko życie da powód. Oto pięć tych, które sama wypowiadam najczęściej i kilka refleksji na ich temat:

Umiesz liczyć, licz na siebie uparcie powtarzał mój nauczyciel matematyki. Sytuacje w życiu tak jak ludzie się zmieniają, a ludzie przychodzą i odchodzą, potrafią też czasem zawieść albo zranić i chyba jedyna pewność jaką w życiu można mieć to pewność siebie. Poza tym nasz sukces sam do nas nie przyjdzie. Potrzebuje od nas celu, samodyscypliny, wytrwałości i uporu, dlatego sprawy trzeba brać w swoje ręce, bo jakość naszego życia zależy przede wszystkim od nas samych.

Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu sprzedał mi kiedyś wczasowicz mojej mamy i nie pamiętam już ile to sytuacji skwitowałam tym tekstem. Ludzi nie uszczęśliwisz na siłę choćbyś nie wiem jak się starał, a już próba zadowolenia wszystkich naraz to pewny klucz do porażki. O pomocy na siłę w dobrej wierze nie wspomnę. Nic na siłę. Szkoda czasu, nerwów i zdrowia. Naprawdę. 

Wszystko wraca. Tadeusz Niwiński w książce JA napisał:
" - chcesz mieć przyjaciela - bądź przyjacielem,
- chcesz zainteresować ludzi - bądź nimi zainteresowany,
- chcesz być lubiany - polub innych,
- chcesz zdobyć autorytet - szanuj innych,
- chcesz być słuchany - słuchaj,
- chcesz być podziwiany - podziwiaj".
I można by tak wyliczać bez końca. Nawet jeśli nie wszystko powróci, to większość na pewno, dlatego warto być lepszym dla siebie, dla ludzi, dla świata. To wraca.

Prawda leży pośrodku. Żyjemy w trudnych czasach. Wiemy więcej, ale co z tego skoro na każdy temat zawsze co najmniej dwa stanowiska, a po każdej ze stron tyle samo zwolenników, ekspertów, wyników badań i analiz. Posłać dziecko do żłobka i uspołeczniać jak najszybciej czy zostać z nim jak najdłużej w domu, pasta z fluorem czy bez, szczepić czy nie szczepić... Bezmyślna wiara w co lub kogokolwiek ogłupia. Trzeba zachować zdrowy rozsadek, logiczne myślenie, czujność i dociekać prawdy samemu na miarę swoich możliwości, bo bardzo łatwo jest zostać ofiarą manipulacji, gdyż

Kłamstwo ma to do siebie, iż powtórzone tysiąc razy staje się prawdą. Czy człowiek ma wpływ na klimat na Ziemi? Czy istnieje próchnica butelkowa? Czy lekarstwa są bezpieczne?
Co do klimatu to zmienia się on od zawsze, więc czy człowiek może na niego istotnie wpływać? Czy walka z globalnym ociepleniem ma sens? Na marginesie na walkę z nim sama Polska do 2020 r wyda grube miliardy zł. Czy nie jest to wyrzucanie pieniędzy w powietrze?
Jeśli zaś chodzi o próchnicę butelkową to, przypomnę, że aby doszło do rozwoju próchnicy muszą jednocześnie zaistnieć cztery czynniki: bakterie, cukry, podatność zębów i czas. Kobiety od dawna karmią dzieci przez butelki, a żniwo jakie zbiera próchnica u dzieci w bardzo wczesnym wieku rośnie dramatycznie ostatnimi czasy więc przypisywanie próchnicy butelce wydaje mi się głębokim nadużyciem. Warto może wziąć pod lupę to co jedzą nasze dzieci, higienę ich jam ustnych, lekarstwa, które zażywają oraz ich uwarunkowania genetyczne.
Co do lekarstw, to testuje się je na zdrowych ludziach, a w rzeczywistości pacjenci przewlekle chorzy, którzy stosują lekarstwa przez długi czas najczęściej stosują po kilka preparatów na różne schorzenia jednocześnie. Tak na logikę te lekarstwa muszą ze sobą reagować. Wyników tych kombinacji nikt nie bada. Poza tym zgony w trakcie badań klinicznych traktowane są jako tajemnica handlowa firmy co pozostawiam bez komentarza. Taka więc bezkrytyczna akceptacja wszystkiego, co dociera do nas przez środki masowego przekazu uznawane za wiarygodne jest dalece lekkomyślna, a może nawet stanowi porażkę naszej inteligencji. 

A Tobie co życie powtarza najczęściej?

PS
TOP TEN Powiedzonka


poniedziałek, 31 marca 2014

Mój PRL: Papierowe ekscytacje


Kiedyś wystarczył ołówek, kartka papieru, znajomi i emocje gotowe. Państwa i miasta, wisielec, okręty, kółko i krzyżyk, piłkarzyki i czołgi... Grało się dla zabicia czasu, z nudy, dla zabawy, w szkole, w domu i na podwórku. Były kłótnie, smak przegranej i radość z wygranej - takie peerelowskie papierowe emocje ;)


czwartek, 27 marca 2014

Pomysł na obiad #18: Kiełbasa pieczona z ziemniakami i cebulą

Jeden z tych jednogarnkowych. Jeden z tych z kiełbasą. Jeden z tych co sam się robi. Jeden z tych co da się lubić. Polecam!


Kiełbasa pieczona z ziemniakami i cebulą

składniki:
12 młodych ziemniaków (~800 g)
450 g kiełbasy (u mnie: biała surowa)
6 małych cebul
2 ząbki czosnku
3 listki laurowe
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka pieprzu
1 łyżka tymianku
1/3 łyżeczki ostrej papryki
12 łyżek oleju


przygotowanie:
Ziemniaki umyć i wedle upodobań obrać lub oskrobać, a następnie pokroić na ćwiartki. Cebulę obrać i pokroić w szóstki. Kiełbasę pokroić na 2 cm kawałki. Czosnek obrać i pokroić w cieniutkie plasterki. Wszystkie składniki przełożyć do naczynia żaroodpornego, dodać sól pieprz, tymianek, ostrą paprykę, listki laurowe, olej i delikatnie wymieszać. Przykryć pokrywką. W piekarniku wybrać funkcję termoobiegu i nagrzać go do 200oC, następnie włożyć naczynie z potrawą. Po osiągnięciu temperatury 200oC piec 30 minut, ściągnąć pokrywkę i piec jeszcze pół godziny. Można podać z dodatkiem ketchupu, majonezu albo musztardy. Polecam!


środa, 26 marca 2014

Liebster Blog Award #5

Otrzymałam kolejną nominacje Liebster Blog Award. Nominowała mnie Małgorzata Rita (Try to design). Bardzo dziękuję. Swoim zwyczajem "nie podaje dalej", a w ramach podziękowania za wyróżnienia moje odpowiedzi:

  1. Gdybyś mógł/a wybrać jedną osobę z przeszłości i ją wskrzesić, kto to by był? Jan Paweł II
  2. Twój popisowy numer w kuchni? Szaszłyki
  3. Piosenka, którą poznałeś w dzieciństwie?


  4. Twój ulubiony cytat? Ostatnio: Nigdy, nigdy, nigdy, nigdy się nie poddawaj.  Winston Churchill 
  5. Zakładając, że masz nieograniczone możliwości wyboru - co chciał/abyś zobaczyć? Hawaje, Wodospad Angel, Burdż Chalifa i wiele innych miejsc
  6. Cecha charakteru, którą w sobie cenisz? Ciekawość, żądza wiedzy
  7. Rzecz bez której twój świat nie mógłby istnieć? Książki
  8. Wyjątkowa książka, którą przeczytałeś (chcesz przeczytać) i dlaczego? Ostatnie moje książkowe przebudzenie to Radość każdego dnia autorstwa Byron Katie i Stephena Mitchell
  9. Piosenka, którą zadedykował/abyś ukochanej osobie?


  10. Od czego zaczynasz dzień? Od kawy
  11. Dlaczego założyłeś/aś bloga? Z potrzeby tworzenia

wtorek, 25 marca 2014

W pogoni za szczęściem #3: Wdzięczność

Jesteś
Oddychasz
Widzisz
Smakujesz
Czujesz
Odkrywasz
Poznajesz
Doświadczasz
Przeżywasz
Kochasz...

Myślisz, że to tylko kolejny dzień w twoim życiu? To nie jest kolejny dzień. To dzień, który został ci dany dzisiaj. Został ci dany. To prezent.* 

Czasem aż rozpiera mnie uczucie wdzięczności za to, że jestem. Cieszy mnie wszystko: niebo, słońce, Jej "Nie, jeszcze nie teraz", rozmowa z kimś bliskim i z kimś zupełnie nieznajomym, śpiew ptaka, woda w kranie i zielona sałata. Kocham ten stan lekkiej euforii. Wiem, że to szczęście.


Szczerze polecam wystąpienie TED Louie Schwartzberga "Natura. Piękno. Wdzięczność.", a zwłaszcza drugą jego część (~ 3′30″) będącą prezentacją projektu "Szczęście bez tajemnic". Ten króciutki filmik skłania do refleksji nad pięknem każdej chwili życia. Polecam! (Jeżeli po odpaleniu filmiku jakość jego jest kiepska polecam zmaksymalizować okno filmiku i cofnąć nieco suwak - u mnie pomaga ;), ew. obejrzeć filmik tutaj).





W pogoni za szczęściem #2: Pogoda ducha
W pogoni za szczęściem #1: Szczęście można kupić


*Starszy mężczyzna, "Szczęście bez tajemnic", Louie Schwartzberg: "Natura. Piękno. Wdzięczność." (TED)


sobota, 22 marca 2014

Pocztówki z Międzyzdrojów #2

Międzyzdroje jak chyba każdy nadbałtycki kurort zdaje się budzić wiosną do lata a jesienią zasypiać na zimę. Dziwne jest to, że ta sezonowość niczym meteopatia wpływa na moją duszę, bo tak jak jesienne pustoszenie miasteczka doprowadza mnie do smutku, który zdaje się przyczyny nie mieć, tak jego wiosenne przebudzenie powoduje we mnie nieuzasadnioną radość.
Jako że nasz tydzień laby u babci dobiega końca kilka kadrów z Międzyzdrojów. Zapraszam zatem na spacer brzegiem morza na chwilę przed sezonem ;)















PS ;)


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...