piątek, 31 stycznia 2014

Mój PRL: Czekoladopodobni

Dla mnie PRL to pierwsze 9 lat mojego życia. To beztroskie dzieciństwo, w którym rarytasem było mleko niesłodzone w puszce i gumy Maoam. Dziś wystarczą czekoladopodobni i znów mam 8 lat. Razem z siostrami, bratem, Kaśką, Anką i Bartkiem biegam po "naszej" ulicy, pieczemy ziemniaki w ognisku pod gruszkami u Bartka, w wakacje rozemocjonowani przesiadujemy na strzelnicy, przegrywamy czas na piłkarzykach w świetlicach międzyzdrojskich ośrodków wczasowych  i w tajemnicy przed rodzicami idziemy sami na plażę ;)



Blok z mlekiem w proszku i herbatnikami

składniki:
250 g - 300 g mleka w proszku
200 g masła 
4 łyżki kakao
2 łyżki cukru
150 g herbatników petit beurre
100 ml wody 

przygotowanie:
Masło z wodą rozpuścić w rondelku nie doprowadzając do wrzenia. Dodać cukier, kakao i podgrzewać do momentu całkowitego rozpuszczenia się cukru. Zdjąć z ognia i odstawić. Po 5-10 minutach dodać mleko w proszku i mieszać do otrzymania gładkiej konsystencji. Herbatniki pokruszyć na niezbyt drobne kawałki, dodać do masy i jeszcze raz wszytko wymieszać. Przełożyć do dość płaskich foremek lub keksówki i schłodzić. Polecam!


Szyszki

składniki:
220 g krówek
50 g masła 
4 łyżki kakao (można pominąć)
80 g ~ryżu preparowanego

przygotowanie:
W rondelku rozpuścić krówki z masłem i kakao. Zdjąć z ognia i wsypać ryż. Wymieszać. Z masy formować kulki (ostrożnie masa jest gorąca). Schłodzić. Polecam!


PS



środa, 29 stycznia 2014

Sposób na pewność

źródło: www.botucatucristao.blogspot.com

Poczucie własnej wartości sprawia, że wierzymy we własne możliwości, łatwiej osiągamy sukcesy, a w towarzystwie innych czujemy się swobodnie. Budowanie poczucia własnej wartości to długa droga, której celem jest poznanie swoich słabych i mocnych stron oraz samoakceptacja. Istnieją jednak sposoby na wzmocnienie własnej samooceny. Jednym z nich jest podnoszenie poczucia własnej wartości innym, bo paradoksalnie wtedy wzmacniamy je także sobie. A jak dowartościowywać innych? Poniżej wskazówki Tadeusza Niwińskiego z książki Ja zadedykowanej wszystkim, którzy urodzili się bez instrukcji życia:
1. Destrukcyjny krytycyzm zastąp konstruktywną oceną. 
2. Bądź zgodny, otwarty i przyjazny. Nie sprzeczaj się.
3. Akceptuj i bądź cierpliwy.
4. Dziękuj i wyrażaj uznanie.
5. Chwal.
6. Podziwiaj.
7. Słuchaj i obdarzaj uwagą.
Tak na marginesie, czy to nie kolejny dowód na to, że wszystko wraca?


poniedziałek, 27 stycznia 2014

Pomysł na obiad #12: Zupa serowa z mięsem mielonym i porem

Zupa serowa na bazie serków topionych jest kremowa i delikatna. Jako przystawkę podaję ją bez makaronu, ale gdy ma stanowić jednodaniowy obiad dodaję trochę tagliatelle. Jest prosta, szybka i smaczna. Polecam.



Zupa serowa z mięsem mielonym i porem

składniki:
60 g makaronu Tagliatelle (Wstążki)
300 g mięsa mielonego
~ 10 cm białej części pora
1 łyżka śmietany 12%
200 g serka topionego (u mnie Hochland Z ziołami)
1 łyżka lubczyku ogrodowego
1 malutka łyżeczka soli
1 łyżeczka pieprzu
1 łyżeczka słodkiej papryki
szczypta ostrej papryki


przygotowanie:
Makaron ugotować wg instrukcji na opakowaniu. 
Na patelni podsmażyć mięso mielone doprawione solą, pieprzem, słodką i ostrą papryką oraz lubczykiem ogrodowym. Pora oczyścić, umyć, przekroić wzdłuż na połowę, a następnie w poprzek na drobne  paseczki. Mięso i pora włożyć do garnka, zalać ok 1 l wody, doprowadzić do wrzenia i gotować pod przykryciem przez ok 20 minut. Do małej miseczki włożyć serki razem ze śmietaną, szczyptą soli i niewielką ilością wywaru. Wszystko razem rozetrzeć za pomocą widelca do uzyskania jednolitej konsystencji, a następnie wlać do wywaru i wymieszać. Zredukować moc grzania do minimum i nie doprowadzając do wrzenia podgrzewać przez ok 10 minut co jakiś czas mieszając. Podawać z makaronem. Polecam!


piątek, 24 stycznia 2014

Perfekcyjna pani domu #5: Szafa doskonała

Po lekturze paru artykułów o sposobach na zorganizowanie idealnej garderoby, a także kilku rozdziałów książki Bradley Bayou pod nieco infantylnym tytułem Jak wyglądać sexy. W co się ubierać by być atrakcyjną, przystąpiłam do gruntownych porządków we własnej szafie. Cel osiągnęłam: moja garderoba została znacząco odchudzona, a ja uzmysłowiłam sobie czego szukać na aktualnie trwających wyprzedażach :)


Pytania, które warto sobie zadać przed zorganizowaniem szafy doskonałej:

Jaki wizerunek chcę wykreować?
Biorąc pod uwagę bohaterki serialu „Seks w wielkim mieście" może to być wyzywający styl Samanthy, flirciarski Carrie, klasyczny Charlotte bądź zachowawczy Mirandy albo każdy  inny.

W jakich kolorach wyglądam dobrze?
O wskazówkach jak znaleźć "swój" kolor oraz o tym jakie to ważne pisałam tutaj.


Kilka uwag, które warto wziąć sobie do serca przed przystąpieniem do porządków w szafie:

20% ciuchów, które posiadamy używamy przez 80% czasu.
Aby nowe mogło przyjść stare musi odejść.
Rzeczy niezgodne ze stylem, który chcemy wykreować niepotrzebnie zabierają miejsce w szafie.
Garderoba powinna uwzględniać styl życia oraz formy prowadzonych aktywności.
Szafa nie musi być modna.
Ubrania powinny pomóc podkreślać zalety i tuszować wady figury.
Dwa, trzy kolory w  szafie w zupełności wystarczą. Łatwiej wtedy zestawiać ubrania ze sobą, a nasz styl nie trąci pstrokacizną.
Dodatki w postaci szali, apaszek, naszyjników, bransolet czy kolczyków to istotny element garderoby. Dodatki nadadzą ubraniom dowolny styl, a także pomogą wyeksponować atuty i zatuszować mankamenty figury.


Wykaz ubrań, które wg Bradley Bayou powinny znaleźć się w szafie każdej kobiety:

Bluzki i swetry
1 klasyczna bawełniana biała koszula
1 kolorowa dopasowana koszula
7 bawełnianych T-shirtów (długie i krótkie rękawy)
1 seksowny top na szczególne okazje
1 błyszcząca jedwabna bluzka camisole
1 top z ładnymi detalami
1 czarny sweter, najlepiej kaszmirowy
1 kolorowy sweter

Suknie
1 nieśmiertelna czarna sukienka
1 suknia dzienna
1 wyjątkowa seksowna suknia na szczególne okazje (najlepiej w kolorze czerwonym)

Spódnice
1 czarna spódnica odpowiednia dla twojej figury
1 elegancka spódnica
1 spódnica do żakietu sięgająca kolan

Spodnie i dżinsy
1 para codziennych spodni
1 para czarnych spodni
3 pary dżinsów

Płaszcze i żakiety
1 klasyczny czarny komplet
1 blezer, który świetnie prezentuje się ze spodniami
1 lekki płaszcz o długości ¾
1 płaszcz
1 codzienny lekki żakiet



środa, 22 stycznia 2014

W pogoni za szczęściem #1: Szczęście można kupić

źródło: www.wallpaperswala.com

Szczęście naprawdę można kupić. Zasada jest prosta: Trzeba przestać wydawać tylko na siebie, a zacząć wydawać na innych. Nie ma znaczenia kwota przeznaczona na ten cel, ani relacja z obdarowanymi. Liczy się bowiem samo dawanie. To właśnie ono uszczęśliwia. Aby poczuć trochę szczęścia wystarczy postawić znajomemu ciastko czy kawę, albo kupić komuś bliskiemu jakiś drobiazg.





środa, 15 stycznia 2014

Pomysł na obiad #11: Rozgrzewająca zupa pomidorowa

Swoją miłość do zupy pomidorowej wyznałam uroczyście podając ją zamiast rosołu na własnym weselu ;) Znam jej wiele odsłon słodkich, ostrych, z curry... Dziś proponuję jedną z moich ulubionych, gotowaną na bazie soku pomidorowego. Dodatek ostrej papryki sprawia, że  wspaniale rozgrzewa. Jest idealna na zimowe dni. Polecam.



Rozgrzewająca zupa pomidorowa

składniki:
30 dag żeberek
1 cebula
1 mała marchewka
1 mała pietruszka
1 l soku pomidorowego
1 puszka pomidorów (400 g)  (ja użyłam pomidorów domowych)
1 listek laurowy
3 ziarna ziela angielskiego
pół łyżeczki pieprzu
1 łyżeczka słodkiej papryki
pół łyżeczki ostrej papryki
1 łyżka lubczyku ogrodowego
lane kluski:
2 jaja
3 spore łyżki mąki
szczypta soli


przygotowanie:
Pomidory lekko zblenderować, tak aby nie były idealnie gładkie. Cebulę obrać. Żeberka umyć pod bieżącą wodą i razem z cebulą włożyć do garnka. Dodać ziele angielskie, liść laurowy, zalać 1 litrem zimnej wody i doprowadzić do wrzenia. Gotować pod przykryciem przez ok 40 min (w przypadku pojawienia się szumowiny ściągnąć ją za pomocą cedzaka). Marchew i pietruszkę umyć, obrać i zetrzeć na tarce o małych oczkach. Z wywaru wyjąć mięso, a wrzucić do niego starte warzywa.  Dolać sok pomidorowy i zblenderowane pomidory. Całość doprawić pieprzem, słodką i ostrą papryką, lubczykiem i gotować jeszcze przez ok 10 minut. Przestudzone mięso oddzielić od kości, pokroić na małe kawałki i wrzucić do zupy. W miseczce rozbełtać jajo z mąką i odrobiną soli, (ma być lekko gęste). Otrzymane ciasto wlewać do zupy "przepychając" przez lejek dzięki czemu powstaną zgrabne kluseczki. Polecam !
PS Ilość zupy jaka wychodzi to ponad 2l, dlatego przed wpuszczeniem do niej klusek warto zastanowić się czy nie zapakować części do słoika (ja tak robię) ew. czy nie zwiększyć ilości ciasta na kluski.


wtorek, 14 stycznia 2014

Ale kino: Z dystansu (2011)

Akcja toczy się w nowojorskiej szkole. Główny bohater to charyzmatyczny nauczyciel Henry Barthes (Adrien Brody) oddany swojej profesji całkowicie. Potrafi on dotrzeć do młodzieży i ją sobie zjednać. Niestety, jego bolesna tajemnica rzutuje na jego życie sprawiając, że wybiera on rolę nauczyciela na zastępstwo, nigdzie nie zagrzewając miejsca na dłużej i nie nawiązując z nikim bliższych relacji. Nie wszystko też bohaterowi się udaje...

źródło: www.imdb.com

Z dystansu to sekwencja obrazów, na które składa się historia trzech tygodni z życia nauczyciela, monolog pedagoga, jego wspomnienia z dzieciństwa oraz czarno biała animacja. Już sam ten zabieg stwarza specyficzny klimat, którym jestem oczarowana tak samo jak fabułą filmu, kreacjami głównych bohaterów (urzekający Adrien Brody, Betty Kaye, Sami Gayle), a także pozostałych pracowników placówki (m.in. James Caan, Lucy Liu) .
Z dystansu zmusza do refleksji nad życiem, które jest złożone, niełatwe i często po prostu niesprawiedliwe. Obraz uświadamia nam, że nie jesteśmy w stanie zrozumieć drugiego człowieka i decyzji przez niego podjętych, bo wszyscy stwarzamy pozory i ulegamy pozorom stwarzanym przez innych. Ta gra często zaczyna się już w naszych domach. W trakcie oglądania filmu nie sposób nie oddać się refleksji na temat nauczania, własnych oczekiwań względem tego systemu, jego przyszłości, a także rolę i obecność rodziców w całym procesie. Film budzi także pytania o naszą przyszłość. To piękne i przejmujące kino. Gorąco polecam.
„Zawodzimy. Zawodzimy. W sensie niespełnionych nadziei. W tym swoich własnych.”
„Wszystkim nam potrzeba czegoś, co oderwie nas od… złożoności rzeczywistości.”
„Wszyscy jesteśmy tacy sami. Wszyscy odczuwamy ból. Wszyscy żyjemy chaotycznie. Życie jest bardzo pogmatwane. Wiem.”
Henry Barthes, Z dystansu



poniedziałek, 13 stycznia 2014

Moja biblioteczka: "Zarządzanie czasem" Brian Tracy


Jeżeli nie wyrabiasz się w czasie, nieustannie z nim walczysz śpiesząc się lub tracąc go bezpowrotnie szczerze namawiam do lektury „Zarządzania czasem” Briana Tracy. Jest to książka, która przypomina, że czas to najcenniejsze dobro jakie posiadamy i wielce nierozsądne jest trwonienie go na bezcelową egzystencję. Po lekturze "Zarządzania czasem" praktykuję cowieczorne planowanie poczynań następnego dnia w moim organizerze oraz wcześniejsze wstawanie i muszę przyznać, że już zauważam pozytywne efekty. Jestem zafascynowana książką jak i samym autorem, dlatego szczerze namawiam do jej lektury.
„Czas jest bezcenny.”
"Korzyści płynące z dobrego planowania są ogromne. Szacuje się, że każda minuta poświęcona na planowanie pozwala zaoszczędzić dziesięć minut pracy."
„Wyznaczanie celu to podstawa sukcesu.”
„Posługuj się terminarzem i harmonogramami."
„Nie krępuj marzeń. ”
„Dzień rozpoczynaj wcześnie. ”
„Rób rzeczy, w których jesteś dobry."
„Wyznacz terminy i przestrzegaj ich. ”
„Myśl na papierze. ”
„Posprzątaj na biurku. ” ;)
Brian Tracy, "Zarządzanie czasem"

PS




piątek, 10 stycznia 2014

Pomysł na obiad #10: Tagliatelle bolognese

Sos mięsny bolognese jest wg Włochów zbyt ciężki do spaghetti, dlatego w przeciwieństwie do pozostałej części świata, podają go najczęściej z makaronem tagliatelle. Oryginalny sos bolognese jest duszony na winie na bardzo wolnym ogniu przez ok 4 godziny, mój taki nie jest, ale i tak smakuje. Zasłyszana kiedyś w TV rada włoskiego kucharza, jest taka aby wodę z gotowania makaronu wykorzystywać do przyrządzania sosu,  gdyż korzystnie wpływa ona na jego smak.



Tagliatelle bolognese

składniki:
200 g makaronu Tagliatelle (Wstążki)
500 g mięsa mielonego
1 puszka pomidorów (400 g)  (ja użyłam pomidorów domowych)
1 cebula
1 marchewka
1 szklanka mleka
1 szklanka soku pomidorowego (ew. 1 szklanka wina)
2 ząbki czosnku
2 listki laurowe
5 ziaren ziela angielskiego
10 ziarenek pieprzu
1 łyżeczka oregano
sól
olej
starta mozarella wg uznania


przygotowanie:
Makaron ugotować wg instrukcji na opakowaniu. Osobiście zostawiam sobie szklankę wody po gotowaniu makaronu i używam jej gdy sos za bardzo się zredukuje.
Pomidory zblenderować  na gładko. Cebulę obrać, pokroić w drobną kostkę i zeszklić na niewielkiej ilości oleju. Marchew umyć, obrać, zetrzeć na tarce o grubych okach i dodać do cebuli, a gdy  zmięknie dodać mięso mielone. Całość posolić łyżeczką soli, wymieszać i smażyć często mieszając, aż mięso się "zetnie". Dodać pomidory i chwilę poddusić. Następnie wlać szklankę mleka, poczekać, aż trochę odparuje i dolać sok pomidorowy. Całość doprawić zielem angielskim, liściem laurowym, pieprzem i oregano. Gdy sos zredukuje nieco swoją objętość zmniejszyć moc grzania do minimum. Dusić godzinę, a najlepiej dwie co jakiś czas mieszając. Pod koniec do sosu dodać roztarty czosnek i wszystko dokładnie wymieszać. Sos podawać na makaronie posypany mozzarellą. Polecam !


czwartek, 9 stycznia 2014

Zrób to sam: Organizer


Co roku przeszukiwałam sklepowe półki mając nadzieję, że w końcu znajdę kalendarz na miarę moich potrzeb, tzn. taki, który będzie posiadał odpowiednią ilość miejsca na zapiski dla jednego dnia (m.in. plan dnia), dawał możliwość zaplanowania tygodnia (m.in. tygodniowe menu), a także będzie miał miejsce na moje comiesięczne listy celów, zakupów i inspiracji. Ponieważ zawsze poszukiwania kończyły się pójściem na kompromis, w tym roku postanowiłam wykonać organizer samodzielnie i muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona z rezultatu własnej pracy. Organizer wydrukowałam na formacie A6 i oprawiłam sprężyną metalową i plastikową okładką (przygotowanie - przycinanie kartek zajęło mi ponad 1h, koszt oprawienia to 5 zł). Z braku sprężyny odpowiedniej wielkości musiałam organizer nieco odchudzić, ale i tak jestem bardzo zadowolona z efektu i z przyjemnością w sierpniu dodrukuję i oprawię część II organizera (dla zainteresowanych pod poniższym zdjęciem link do pliku organizera).

Do pobrania: Klik!


środa, 8 stycznia 2014

Pomysł na obiad #9: Żurek

Gości na weselach, imieninach i świątecznych stołach. Można go spotkać w przydrożnych barach, a także w dobrych restauracjach. On po prostu da się lubić i chyba dlatego wszędzie jest mile widziany ;)



Żurek

składniki:
250 ml lub więcej zakwasu na żur
25 dag białej surowej kiełbasy
20 dag boczku wędzonego
4 jaja
5 suszonych grzybów
1 marchewka
1 pietruszka
kawałek selera
2 niewielkie cebule
2 ząbki czosnku
3 łyżki śmietany 18%
2 listki laurowe
5 ziaren ziela angielskiego
3 łyżeczki majeranku
sól
pieprz


przygotowanie:
Grzyby opłukać, zalać filiżanką zimnej wody i odstawić. Włoszczyznę umyć, obrać, włożyć do garnka i zalać zimna wodą (~1,5 l). Cebule obrać - jedną dodać do włoszczyzny, a drugą pokroić w cienkie piórka. Do warzyw dodać dodać kiełbasę, ziele angielskie, listki laurowe i całosć doprowadzić do wrzenia. Gotować pod przykryciem na wolnym ogniu przez ok. 30 minut. Boczek drobno pokroić, podsmażyć na suchej patelni, przełożyć na talerzyk, a na wysmażonym tłuszczu podsmażyć cebulę pokrojoną w piórka. Jaja ugotować na twardo i obrać. Z garnka wyciągnąć ugotowaną włoszczyznę i kiełbasę. Grzyby odcisnąć, pokroić w paseczki i razem z wodą po ich moczeniu dodać do wywaru. Lekko wystudzoną kiełbasę pokroić w plasterki i razem z boczkiem i cebulą dodać do wywaru. Całość doprawić zakwasem, solą, pieprzem, majerankiem, roztartym czosnkiem i gotować jeszcze kilka minut. Śmietanę zahartować solą i odrobiną wywaru po czym dodać ją do żurku. Podawać gorący z połówkami jajek.  Polecam !

PS
;)

Liebster/Versatile Blog Award #3

Otrzymałam kolejne nominacje Liebster Blog Award. Nominowała mnie T.rzydziestka (moje lata trzydzieste) i Redhead87 (Redhead87). Bardzo dziękuję :) Jak już napisałam "nie podaje dalej", a w ramach podziękowania za wyróżnienia moje odpowiedzi:

na pytania 30-tki:
  1. Jak nagradzasz siebie? dobrą książką i kawą
  2. Co w tym momencie jest w Twojej torebce? portfel, rękawiczki i chusteczki na pewno...
  3. Dlaczego jesteś wyjątkowa? bo jak każdy jestem egzemplarzem unikatowym ;)
  4. Bez czego nie wychodzisz z domu, a jak tego zapomnisz to MUSISZ się wrócić? po portfel jeśli wychodzę po zakupy ;)
  5. Czego nie lubisz dostawać w prezencie? ubrań i bibelotów
  6. Jaki jest Twój ulubiony zapach? opium
  7. Cofasz się w czasie, siedzisz przy stole z Kleopatrą. O czym rozmawiacie? zapytałabym Kleopatry jak wodzić mężczyzn na pokuszenie ;)
  8. Jaką komedię mi polecasz? Imię (Le Prénom 2012)
  9. Jakiej nowej umiejętności chciałabyś się nauczyć? szycia na maszynie
  10. Jaki jest Twój ulubiony cytat? ostatnio: Rób to, co możesz, tym, co posiadasz, i tam, gdzie jesteś. Theodore Roosevelt

  • Czym jest wg Ciebie próżność? przerośniętym ego


    1.  i na pytania Redhead87:
      1. Dlaczego jesteś zadowolona ze swojego życia? bo jest :)
      2. Najważniejsze w drugim człowieku jest dla mnie... szczerość i otwarty umysł
      3. Człowiek z którego biorę przykład to... prawie każdy człowiek czegoś mnie uczy, ale staram się żyć po swojemu
      4. Od razu po przebudzeniu myślę o... kawie
      5. Rzecz której nie zrobiłabym nigdy w życiu to... z pewnością nie napadnę na bank, chociaż podobno nigdy nie mów nigdy ;)
      6. Czego nigdy nie wybaczyłabyś swojemu facetowi? Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono, dlatego nie wiem
      7. Co jest Twoją największą wadą? czasem zbyt łatwo odpuszczam
      8. Gdzie się kończy Twoja cierpliwość? nawet nie wiem czy się w ogóle zaczyna ;)
      9. Na co wydałabyś pierwszy zarobiony/wygrany milion? zrealizowałabym biznes plan, który trzymam w szufladzie ;)
      10. Wymarzone imię dla dziecka to... Klara
      11. Gdy jestem wściekła... wychodzę

      I jeszcze siedem faktów o mnie z tytułu wyróżnienia w zabawie Versatile Blogger Award. T.rzydziestko (moje lata trzydzieste), bardzo dziękuję ;)

      1. Nie mam ręki do kwiatów doniczkowych
      2. Lubię głos i look Bryana Adamsa
      3. Namiętnie śledziłam losy zbuntowanego anioła
      4. Nigdy nie spałam w namiocie
      5. Lubię kina studyjne
      6. Nie lubię ciemności
      7. Mam roczną kolekcję burdy (2011/20012), chociaż nie potrafię szyć (jeszcze ;))

        czwartek, 2 stycznia 2014

        Tajemnice sukcesu

        Nowy rok to czas postanowień. Aby zwiększyć szanse ich realizacji rozpracuj je na kartce, nie zdradzaj nikomu, a przede wszystkim popracuj nad samodyscypliną, bo to właśnie ona jest matką sukcesu. To co masz, to gdzie jesteś, to co będziesz mieć i to gdzie dojdziesz zależy od Ciebie, dlatego „Rób to, co możesz, tym, co posiadasz, i tam, gdzie jesteś” (Theodore Roosevelt) Zapamiętaj: „Pierwszy błąd, który ludzie popełniają to fakt, że nie wiedzą, co chcą osiągnąć” (Kevin Hogan), a przecież

         

        Moja koleżanka z początkiem każdego roku zwykła mawiać „Nowy rok, nowe możliwości”, dlatego zorganizuj się i wykorzystaj je do cna. „Nie czekaj. Pora nigdy nie będzie idealna” (Napoleon Hill) i 


        (...), ponieważ każde odrzucenie niewłaściwej próby stanowi kolejny krok naprzód(Thomas Alva Edison), a „Twoja własna determinacja, by osiągnąć sukces, liczy się bardziej, niż cokolwiek innego na świecie” (Abraham Lincoln). I „Trzymaj się z dala od ludzi, którzy próbują pomniejszać twoje ambicje. Mali ludzie zawsze tak robią, a naprawdę wielcy sprawiają, że czujesz, że i ty możesz być wielki” (Mark Twain). Powodzenia ;) 



        LinkWithin

        Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
        Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...