piątek, 21 lutego 2014

Wszyscy jesteśmy sąsiadami

Ostatnio rozbawił mnie sąsiad, który zapakował się do windy przede mną i odwrócił się do mnie tyłem. Zaczęłam się zastanawiać, które z sąsiedzkich zachowań doświadczanych nierzadko na własnej skórze irytują mnie najbardziej. Tak oto powstały moje rady dla sąsiadów. Pierwsze dziesięć skierowanych jest do mieszkańców bloków, ostatnia jest radą dla właścicieli domków jednorodzinnych ;)

Do sąsiada:
  1. Nie urządzaj się po nocach. Wiem, że się wprowadziłeś i chcesz wykończyć mieszkanie, ale ja już tu mieszkam, a te późno wieczorne wiercenia, walenia i skrobania są bardzo męczące i zdają się nie mieć końca. Poza tym pamiętaj, że ja mam prawo do ciszy nocnej. Uszanuj to.
  2. Spójrz mi w oczy. Dzień dobry nie boli. Naprawdę.

    „© Depositphotos.com/DeepGreen"
  3. Nie uciekaj mi windą. Ja nie gryzę, a w windzie z pewnością zmieścimy się oboje. Może nawet zamienimy dwa zdania ;)
  4. Nie kupkaj swoim psem. Zieleniec osiedlowy i parking to nie jest Twój teren prywatny, dlatego jak już skorzystacie to posprzątajcie po sobie.

    źródło: www.sm.poznan.pl
  5. Nie śmieć. Najlepsze miejsce dla niedopałków, butelek i papierków to śmietnik, który znajduje się niedaleko wejścia do naszego bloku. Części wspólne to nie chlew!
  6. Nie niszcz. Klatka schodowa i winda to dobro wspólne. Tak samo jak do Ciebie należą i do mnie, dlatego nie wypisuj na ścianach żadnych, zwłaszcza tych głupich i wulgarnych napisów i malunków. Mnie to razi, a dodatkowo muszę potem płacić za Twoje ekscesy.

    źródło: www.nowaostroleka.pl
  7. Nie pal papierosów na klatkach schodowych, balkonach i w oknach. Ja nie palę. Wiedz, że przeszkadza mi dym tytoniowy, który utrzymuję się po Twoim papierosie na klatce schodowej, a ten z papierosów wypalanych przez Ciebie na balkonie czy przez okno dostaje się  nieproszony do mojego mieszkania lufcikiem...

    źródło: www.supernowosci24.pl
  8. Nie szczekaj swoim psem. Wybierając swojego pupila weź pod uwagę czy to nie jeden z tych głośno szczekających o byle co, bo mnie to szczekanie często wyprowadza z równowagi.
  9. Nie krzycz po nocach z rozkoszy. Mam wrażenie, że robisz to, bo chcesz zwrócić na siebie uwagę. Proszę Ciebie, spróbuj nieco ciszej może się uda ;)
  10. Nie przesiaduj w oknie całymi dniami. Czasem mam wrażenie, że piszesz książkę, albo robisz za osiedlowy monitoring ;)
  11. Nie czadź. Wiem, że w piecu można palić butelkami i innym badziewiem, ale do licha, Ty mnie trujesz!

    źródło: www.trzcinica.nowoczesnagmina.pl

PS
;)

15 komentarzy:

  1. Podpisuję się pod tym rękami i nogami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A "Dzień świra" jest genialny!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mądre punkty - gdyby wszyscy się do nich stosowali, mieszkanie w bloku byłoby całkiem przyjemne. Po przeprowadzce z wieżowca do bloku czteropiętrowego nie mogę narzekać, ale przedtem to prawie wszystkie Twoje punkty były łamane przez sąsiadów. A najbardziej brakowało mi tego normalnego, ludzkiego "Dzień dobry"...

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie denerwuje wyrzucanie jedzenia przez okna, wyrzucanie niedopałków (rzucili mi raz na pościel i zaczęła się palić :/) i wyrzucanie zużytych prezerwatyw... Pod moim blokiem jest po prostu masakra

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dobre rady. Ale niestety wychodzi, że jestem kiepską sąsiadką.
    Ach ten papieros na balkonie...
    Ale faktem jest, że sąsiedzi co mieszkają piętro niżej mimo, że się z widzenia znamy sami dzień dobry nie powiedzą, a tacy w moim wieku. A połowy innych zwyczajnie nie widuję.

    OdpowiedzUsuń
  6. eeeeej dobre:D pod wszystkimi się podpisuję, ale możemy sobie gadać tylko, sąsiedzi robią co chcą. Nad nami np mieszka małżeństwo z małym dzieckiem, mają je w dupie, dzieciak biega codziennie jak pies tupiąc nam w sufit, popękało nam nad głowami, a mamunia jeszcze zafundowała sobie drewniaki którymi tupie jak słoń. Bosko po prostu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasza sąsiadka tupie szpileczkami ;)

      Usuń
  7. Pamiętam, gdy jeszcze byłam dzieckiem relacje sąsiedzkie były bardziej otwarte i przyjazne, a teraz? Nikt nikogo nie zna :/ Proste "dzień dobry" okazuje się wyrażeniem, który nie potrafi przejść przez gardło - smutna ta nasza współczesna rzeczywistość...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, coraz bardziej obcy się sobie stajemy...

      Usuń
  8. Wszyscy jesteśmy sąsiadami
    Niech zapanują dobre relacje między nami
    Każdy ma swe przyzwyczajenia
    Czasem dla dobra innych coś się zmienia
    Nie ma nic lepszego (dobra rada)
    Od "dobrego sąsiada"

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas w bloku wszystkie opisane przypadki występują z większą lub mniejszą mocą. Ostatnio szczególnie dokuczliwi są nowi sąsiedzi z piętra wyżej. "Nie krzycz po nocach z rozkoszy" można zadedykować sąsiadce, która dobrze się bawi o czym oznajmia nam i innym sąsiadom prawdopodobnie (nie mam tu pewności bo nikt jeszcze nie odważył się poruszyć tego tematu w windzie). Zabawnie też było jak mieliśmy gości nocujących :-) Co powiedzieć córce jak kiedyś się obudzi i to usłyszy? Czy ktoś miał podobny problem i zwrócił się z prośbą o cichsze zachowanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wg mnie zwracanie uwagi nie ma sensu. Sąsiadka z pewnością jest świadoma tego co robi, a zwrócenie uwagi prawdopodobnie odniesie odwrotny skutek. Tu chyba niezbędna jest ogromna pogoda ducha i pogodzenie się z tym na co nie ma się wpływu. Wiem, że to trudne, bo niestety znam ten problem ;)

      Usuń
  10. To bardzo ciekawe zwlaszcza z ta rozkosza :) Wydaje mi sie, ze to sprawa osobista czy ktos robi to ciszej lub glosniej. ZAZDROSCISZ? Tez pokrzycz. Czasem nie da sie tego opanowac najwidoczniej nie wiesz tego. Irytuja mnie tacy ludzie zwlaszcza mlodzi zachowujacy sie jak "mohery" troche luzu i zrozumienia. Szczerze watpie w to ze milkniesz wraz z wybiciem godziny 22. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...