poniedziałek, 31 marca 2014

Mój PRL: Papierowe ekscytacje


Kiedyś wystarczył ołówek, kartka papieru, znajomi i emocje gotowe. Państwa i miasta, wisielec, okręty, kółko i krzyżyk, piłkarzyki i czołgi... Grało się dla zabicia czasu, z nudy, dla zabawy, w szkole, w domu i na podwórku. Były kłótnie, smak przegranej i radość z wygranej - takie peerelowskie papierowe emocje ;)


6 komentarzy:

  1. Teraz są gierki w telefonie :P szkoda że jak byłam na studiach to telefony służyły głównie do dzwonienia i smsowania, przynajmniej wykłady byłyby interesujące ;) a "papierowe gierki" to pamiętam, ale z podstawówki...

    OdpowiedzUsuń
  2. państwa miasta i statki, to i moje ulubione były;) az się łezka w oku zakręciła

    OdpowiedzUsuń
  3. Państwa i miasta - uwielbiam :):)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziś z koleżanką wspominałyśmy czasy dzieciństwa, kreatywnego dzieciństwa bez komputerów i całej wszechobecnej technologii :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pamiętam wszystkie te gry :)
    ostatnio nawet grałam z chłopakiem w państwa-miasta :D

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...