piątek, 13 czerwca 2014

W pogoni za szczęściem #4: Cisza

Do utrzymania równowagi, nabrania dystansu i oddzielenia ziaren prawdy od plew własnych myśli potrzebuję ciszy. Niczym higiena duszy przynosi ulgę, koi i uspokaja. Zdarza się gdzieś pomiędzy Ich wyjściem a powrotem, i choć nie trwa zbyt długo to wystarcza. Pozwala zanurzyć się w głąb siebie, pozbierać porozrzucane myśli, odetchnąć i zregenerować siły. Ot, takie cichutkie szczęście :)


W pogoni za szczęściem #3: Wdzięczność
W pogoni za szczęściem #2: Pogoda ducha
W pogoni za szczęściem #1: Szczęście można kupić


PS

5 komentarzy:

  1. oj, piekna piosenka..taka wymowna...a ta prawdziwa jeszcze oiekniejsza, kiedy dzieci śpią;)

    OdpowiedzUsuń
  2. kiedyś się jej bałam, teraz potrafię się nią delektować

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...